Książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej “Gdyby miało nie być jutra”. Dlaczego warto przeczytać?

Po raz kolejny możemy zetknąć się z twórczością Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Tania Książka – Gdyby miało nie być jutra to kolejna świetna powieść. Jest to historia miłosna, która przetrwała próbę czasu. Stanowi ona romans z nutą grozy. Ale tutaj element mafijny nie był istotny, utracona po tylu latach miłość uderzyła w bohaterów ze zdwojoną siłą. Tutaj stwierdzenie, że stara miłość nigdy nie rdzewieje jest jak najbardziej na miejscu. To opowieść o dwójce dorosłych ludzi i ich uczuciach, które tliły się od dłuższego czasu.

Jak wygląda opowiadana historia?

Kiedy ponad dziesięć lat temu Milena wyjechała bez słowa i wyjaśnienia, Igor obiecał, że już nigdy nie zostanie skrzywdzony. To był jedyny sposób, w jaki mógł poradzić sobie z bólem. Aby przetrwać i pokonać ból, postanowił przeżyć i nie mieć więcej nic do stracenia: silny, nieskrępowany i w niebezpieczeństwie. Bez niej nic nie miało sensu. Równie dobrze mógłby być królem miejskiego podziemia. Po wielu latach kobieta postanawia wyruszyć w rodzinne strony. Sławna gwiazda filmowa powraca do rodzinnego Wałbrzycha. Odnosi sukcesy, ale nie jest szczęśliwa. Nadszedł jednak czas, aby zmierzyć się z przeszłością. Czy miłość Mileny i Igora powróci jak feniks z popiołów? Czy dadzą sobie jeszcze szansę oraz pokonają swój ból i strach?

Jaki jest ładunek emocjonalny tej historii?

Autorka tej historii zarzuca nas emocjonalnymi opisami. Wplata ona w tę historię wiele dobrych i złych uczuć. Z precyzją aptekarza naprawdę dostarczyła nam emocji. Dilerka emocji to bardzo adekwatne określenie. Czytamy, a po skończeniu książki czujemy się jak narkoman żądny narkotyków, bo potrzebujemy kolejnej dawki. Wszystko tu odciśnie piętno na naszym umyśle. Książkę pt. “Gdyby miało nie być jutra” czyta się szybko. Taka zwykła wakacyjna lektura. Z pozoru lekka i romantyczna, ale pełna trudnych i nie do końca oczywistych emocji. Będziemy mogli wczuć się w przeżycia głównych bohaterów.